Karol W. Janoś

Kryzys na Ukrainie, a zwłaszcza aneksja Krymu przez Rosję wywołały w Niemczech niezwykle żywą dyskusję na temat polityki wschodniej Niemiec i Unii Europejskiej. Główna oś sporu dotyczy stosunku do Rosji, traktowanej dotąd przez Niemcy jako ważny partner w polityce międzynarodowej i w relacjach gospodarczych. W dyskusji tej padają fundamentalne pytania. Rewizji poddawana jest nie tylko dotychczasowa polityka RFN, UE i NATO wobec Federacji Rosyjskiej, ale także ogólna ocena Rosji i prezydenta Putina. Przede wszystkim jednak, najwięcej miejsca zajmuje wątek dotyczący właściwej odpowiedzi Niemiec i całego Zachodu" na aktualne działania Moskwy wobec Ukrainy.

Wedle wielu obserwatorów Rosja przewiduje rozszerzenie się obecnego konfliktu, który zmienić się ma w wojnę lokalną a ta rozszerzyć się może i dalej do jeszcze szerszej agresji Moskwy na Ukrainę. Strącenie ukraińskiego samolotu przez rosyjski myśliwiec w dniu 17.07 stanowi epizod świadczący być może o przejściu w taką nową fazę. Mianem tragedii wypada nazwać strącenie samolotu pasażerskiego przez donbaskich terrorystów. Wedle pewnych wyobrażeń ogromna dysproporcja sił jest decydująca dla takiego starcia. Choć ma ona niewątpliwie miejsce, trudno brać pod uwagę całościowe porównania sił zbrojnych obu krajów.

Badania opinii publicznej po raz pierwszy wykazały na Ukrainie przewagę zwolenników członkostwa w NATO nad jego oponentami. Wedle badania przeprowadzonego przez osrodek badania opinii publicznej „Rating" 44% opowiada się za, 35% przeciw a 16% nie ma zdania. Po roku 1991 liczba zwolenników członkostwa w NATO utrzymywało się na poziomie kilkunastu procent. Jeszcze roku 2012 19% zapytywanych było za, аż 61% było przeciw. Sceptycyzm wobec NATO skorelowany był też silnie, jak się wydaje, z anty-amerykanizmem jako był pozostałością na Ukrainie propagandy sowieckiej. Potwierdzałyby to badania przeprowadzone na Majdanie przez Studium Europy Wschodniej UW podczas pomarańczowej rewolucji w roku 2005 oraz analogicznego i powtórzone badania na euromajdanie w grudniu 2013. Najbardziej uderzającą różnicą wyników obu badań był wzrost sympatii dla USA, które w roku 2013 widziane na skali sympatii znalazły się na drugim miejscu po Polsce.

„O wolność walczy się również z bronią w ręku" – to stwierdzenie prezydenta Joachima Gaucka, mimo że w Polsce wyda się ono więcej niż oczywiste, wywołało w Niemczech burzę. Między innymi stało się powodem pełnej emocji debaty w Bundestagu. Nie po raz pierwszy ten wschodnioniemiecki pastor, związany niegdyś z opozycją i czerpiący przykłady z polskiego ruchu „solidarności" kwestionuje niemieckie stereotypy. Szalenie istotne przy tym jest to, że słowa Joachima Gaucka padły w bezpośrednim kontekście ukraińskim i konfliktu Ukrainy i Zachodu z Rosją.

Polub nas na Facebooku

Newsletter

© 2016 Fundacja "Krzyżowa" dla Porozumienia Europejskiego.