Oczekiwania Polonii Niemieckiej na 25 rocznicę podpisania Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy

Zapraszamy do lektury siódmego artykułu z cyklu powstałego w ramach projektu "25 lat Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy jako krok milowy w budowaniu ładu europejskiego po 1989 r. - przyczynek do ogólnopolskiej debaty publicznej" organizowanego przez Fundację "Krzyżowa" dla Porozumienia Europejskiego i współfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej.


Oczekiwania Polonii Niemieckiej na 25 rocznicę podpisania Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie i Przyjaznej Współpracy w 1991 r.

 

Polonia Niemiecka i jej historyczna obecność w Niemczech

Statystyki obecnie wykazują, że około 2 miliony obywateli Niemiec jest pochodzenia polskiego, a około 460 tysięcy to obywatele Polski mieszkający w Niemczech.

Zdecydowanie największa część Polaków w Niemczech to nie emigranci, lecz autochtoni, którzy w wyniku rozbiorów znaleźli się w granicach Prus, jak w przypadku mieszkańców Śląska, Pomorza czy Mazur. Część z nich udała się na wewnątrz-niemiecką „migrację zarobkową”, szczególnie do Zagłębia Rury czy Berlina, która to stała się fundamentem dla przyszłej Polonii w Niemczech na prawach mniejszości narodowej.

Niemcy w czasie wojny sprowadzili na tereny Niemiec przymusowo 2 mln polskich obywateli. Byli to tak zwani „robotnicy przymusowi”, częściowo jeńcy wojenni i więźniowie obozów koncentracyjnych, których większość wróciła jednak po 1945 roku do kraju, bądź wyemigrowała dalej na Zachód. Niektórzy pozostali tu jednak na stałe.

W okresie powojennym do Niemiec zaczęli napływać przesiedleńcy i tzw. późni przesiedleńcy. Część tych osób mimo otrzymania niemieckiego obywatelstwa nie zrzekła się obywatelstwa polskiego i zachowała polską tożsamość. Przypomnijmy, że po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej polska diaspora stanowi jedną drugą po tureckiej grupę imigracyjną w Niemczech.

 

Traktat z 1991 r. i jego znaczenie dla Polonii i Polaków w Niemczech

Akt podpisu polsko-niemieckiego Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy w dnia 17 czerwca 1991 r - Traktat w imieniu narodów podpisali Hans-Dietrich Genscher i prof. Krzysztof Skubiszewski



Traktat
polsko-niemiecki o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy podpisany 17 czerwca 1991 r., zawiera liczne postanowienia, które dotyczą spraw obywateli i ich organizacji. Szczególnie ważne dla nas są artykuły mniejszościowe Traktatu (§§ 20 - 22) oraz związane z tym fragmenty listów, wymienionych przez ministrów spraw zagranicznych obu państw w dniu podpisania Traktatu.

Polonia Niemiecka długo i z niewiarygodną cierpliwością oczekiwała i nadal oczekuje na pełną i symetryczną realizację „Traktatu”.

Z zapisów traktatowych wynika kilka podstawowych wniosków:

Po pierwsze, zakres i cele ochrony identyczne dla grupy zwanej mniejszością niemiecką w Polsce, jak i dla grupy polskiej w Niemczech (mimo że ta ostatnia nie jest wyraźnie nazwana mniejszością polską w RFN). Art. 20 ust. 2 podkreśla ponadto, że zarówno Polska jak i RFN "realizują prawa i obowiązki zgodnie ze standardami międzynarodowymi dotyczącymi mniejszości".

Po drugie, zakres ochrony wzorowany jest na tej części (wymienionego w Traktacie) Dokumentu kopenhaskiego KBWE z 1990 r., która wyraźnie dotyczy mniejszości narodowych.

Po trzecie, Traktat w sposób różnorodny określa rodzaj przyznanej ochrony.

Punktem wyjścia dla artykułów 20-22 jest stan faktyczny, to znaczy istnienie w Polsce i w Niemczech obywateli każdego z tych państw, którzy przyznają się do odrębności narodowej. Co do zakresu merytorycznego ochrony, Traktat z 17 czerwca 1991 r. zrównuje obie grupy. Podkreślić należy, że Traktat był pod tym względem przełomem w Europie i w stosunkach polsko-niemieckich w okresie po 1989 r.

Z perspektywy dwudziestu pięciu lat od podpisania polsko-niemieckiego Traktatu widać jednak wyraźnie, że w 1991 roku w stosunku do Polaków i Polonii zamieszkującej Republikę Federalną Niemiec został popełniony poważny błąd. Za zgodą polskiej strony, Niemcy w Polsce zostali od razu postawieni w uprzywilejowanej pozycji w porównaniu do Polaków i Polonii w Niemczech. Niemców mieszkających w Polsce nazwano w traktacie mniejszością narodową a obywateli niemieckich polskiego pochodzenia tzw. polską grupą etniczną. Traktat wyróżnia bowiem dwie kategorie osób chronionych. Po pierwsze, "członkowie mniejszości niemieckiej w Rzeczypospolitej Polskiej, to znaczy osoby posiadające polskie obywatelstwo, które niemieckiego pochodzenia albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji niemieckiej" oraz, po drugie, "osoby w Republice Federalnej Niemiec, posiadające niemieckie obywatelstwo, które polskiego pochodzenia albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej". Wprawdzie w traktacie postawiono prawa polskiej grupy etnicznej na równi z mniejszością niemiecką w Polsce, ale strona niemiecka do dziś nie realizuje tych zapisów.

Podstawowym problemem przy jego realizacji jest to, że traktat mimo ratyfikowania go przez obie izby - parlament i radę landów (Bundestag i Bundesrat) „zawisł w zasadzie w powietrzu” i jest praktycznie niezauważany przez kraje związkowe (landy). W krajach związkowych przeważnie nie ma nawet odpowiednich pełnomocników, do których organizacje polonijne mogłyby się w ogóle zwracać.

Na szczeblu federalnym Niemcy stawiają do dyspozycji polskiej grupie etnicznej rocznie zaledwie 250-300 tysięcy i to tylko na projekty kulturalne. Z tej puli nie mogą być finansowane m.in. media polonijne czy nauczanie języka polskiego.

W przeciwieństwie do sytuacji w Polsce, w Niemczech nauczanie języka ojczystego jest prowadzone w większości przez organizacje polonijne, m.in. przez Chrześcijańskie Centrum Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech, działające w ramach Polskiej Misji Katolickiej. Chrześcijańskie Centrum nie otrzymuje żadnej pomocy finansowej od strony niemieckiej.

Porównując środki finansowe przeznaczane na nauczanie języka ojczystego w Niemczech i w Polsce, trzeba stwierdzić, że mniejszość niemiecka w Polsce otrzymuje od rządu polskiego w przeliczeniu na jedno dziecko 100 razy więcej środków niż Polonia od rządu niemieckiego!

 

Polskie Organizacje dachowe w Niemczech i ich zadania