Na kolizyjnym kursie? Niemcy i Rosja po Krymie

Rosyjska agresja wobec Ukrainy doprowadziła do bardzo znaczącego pogorszenia relacji niemiecko-rosyjskich. W perspektywie średnioterminowej nie ulegną one prawdopodobnie wyraźnej poprawie. Choć, Moskwa zachowała pewne narzędzia oddziaływania na Niemcy, jednak ich skuteczne wykorzystanie napotka na istotne problemy.





Aneksja Krymu i wojna w Donbasie wywołały najpoważniejszy kryzys w relacjach niemiecko-rosyjskich od kilku dekad. Kanclerz Angela Merkel odegrała kluczową rolę w nałożeniu przez UE sankcji na Rosję przekonując do zajęcia przez Unię bardziej asertywnego stanowiska państwa członkowskie niechętne twardszej reakcji na neo-imperialną politykę Moskwy. Polityka Niemiec wobec Rosji choć zmieniła się wyraźnie pozostała w pewnym stopniu ambiwalentna (mieszanka asertywności i akomodacji). Z jednej strony Niemcy wsparły zdecydowanie np. finansowo i dyplomatycznie na arenie międzynarodowej nowe demokratyczne władze na Ukrainie walczące z rosyjską agresją. Z drugiej strony Berlin jest głównym autorem kontrowersyjnego porozumienia pokojowego w Mińsku, zamrażającego konflikt w Donbasie. To porozumienie jest krytykowane przez licznych ekspertów za zbyt duże ustępstwa wobec Rosji. Rząd niemiecki, ze względu na zdecydowany sprzeciw Rosji, nie popiera budowy stałych baz NATO w krajach Europy Środkowej. Warto jednak przypomnieć, że te stanowisko podziela wielu członków NATO, w tym Amerykanie, Francuzi.

Pogorszenie relacji niemiecko-rosyjskich zaczęło się przed rosyjską agresją na Ukrainę i było silnie związane z rosnącym autorytaryzmem reżimu prezydenta Putina i słabnącymi więziami ekonomicznymi między oboma krajami. To ostatnie zjawisko jest ściśle związane z strukturalnym kryzysem gospodarki rosyjskiej niezależnym od koniunktury na arenie międzynarodowej. Z perspektywy Moskwy najpoważniejszym problemem jest wyraźne zmniejszenie się możliwości oddziaływania polityki zagranicznej Niemiec. Kluczowe znaczenie ma istotne pogorszenie stosunku społeczeństwa niemieckiego i większości klasy politycznej oraz elity biznesowej do Rosji.

Gospodarka
Rosja była postrzegana przez lata w Niemczech jako bardzo atrakcyjny- choć trudny rynek dla niemieckich eksporterów i inwestorów. Kreml stara się także oddziaływać na sytuację polityczną w Niemczech poprzez większość niemieckich środowisk biznesowych prowadzących interesy w Rosji. Siła przebicia tych ostatnich osłabła wyraźnie ze względu na zdecydowane zmniejszenie się w ostatnich latach niemiecko-rosyjskiej współpracy ekonomicznej. W 2012 r. udział Rosji w bilansie handlowym Niemiec wynosił 4%. Zmniejszył się on do poziomu 2,5% w 2015 r.. W liczbach bezwzględnych niemiecko-rosyjski wolumen handlowy zmniejszył z ponad 80 mld euro w 2012 r. do nieco więcej niż 50 mld euro w 2015 r.. W tym roku wymiana handlowa między Rosją i Niemcami była nieznacznie większa niż między Niemcami i Węgrami. Natomiast gospodarka Węgier jest blisko 15 krotnie mniejsza. Warto podkreślić, że spadek wymiany handlowej niemiecko-rosyjskiej rozpoczął się już w 2013 r. przed agresją Rosji na Ukrainę i nałożeniem na nią sankcji. Od 2012 r. wymiana handlowa między Niemcami i Rosją zmniejsza się co rok w coraz szybszym tempie. Szczególnie drastyczny spadek nastąpił w przypadku niemieckiego eksportu do Rosji. Eksport niemiecki do Rosji skurczył się z ponad 5% (2013), blisko 20% (2014) i 25% (2015). W efekcie w 2015 r. eksport Niemiec do Polski był niemal 2,5 krotnie większy niż do Rosji. Jeszcze trzy lata temu te wskaźniki znajdowały się na bardzo zbliżonym poziomie. W 2015 r. Rosja spadła aż na 13 miejsce w bilansie handlowym Niemiec. Także w sferze bezpośrednich inwestycji zagranicznych można zaobserwować niemiecki odwrót z rynku rosyjskiego. Według danych niemieckiego urzędu statystycznego skumulowane bezpośrednie inwestycje Niemiec w Rosji zmniejszyły się z ponad 24 mld euro pod koniec 2013 r. do 16,5 mld euro pod koniec 2014 r. Dla porównania w tym samym okresie skumulowane bezpośrednie inwestycje zagraniczne Niemiec w Polsce i Czechach osiągnęły poziom ponad 50 mld euro. Rosyjski bank centralny oszacował, że 1 stycznia 2014 r. skumulowane inwestycje bezpośrednie Niemiec w Rosji wyniosły ponad 19 mld USD i skurczyły się do mniej niż 14,5 mld USD do 1 października 2015 r. Osłabło także znaczenie Niemiec dla gospodarki rosyjskiej. Niemcy pozostają najważniejszym partnerem handlowym Rosji z UE. Jednak, przestały być partnerem nr 1 w skali globalnej. Zostały wyraźnie wyprzedzone przez Chiny. (W pierwszym kwartale 2016 r. udział Niemiec w rosyjskim bilansie handlowym wyniosła 8% natomiast Chin 14%.) Z drugiej strony kryzys ekonomiczny nie spowodował znaczącego zmniejszenia się istotnego udziału Rosji w niemieckim bilansie energetycznym. W 2015 r. Niemcy importowały 35% ropy z Rosji o 2% więcej niż w 2013 r.. Natomiast udział Rosji w niemieckim imporcie gazu choć zmniejszył się o 3% pozostaje na wysokim poziomie 32%. W efekcie energetyka pozostała w wymiarze ekonomicznym najważniejszym elementem mocno łączącym Rosję i Niemcy.

Scena polityczna
Rosja stara się wpływać na sytuację w Niemczech wykorzystując sympatię niektórych środowisk politycznych (partie, frakcje, poszczególni politycy). Najważniejszym celem Kremla jest doprowadzenie do destabilizacji niemieckiej sceny politycznej poprzez wzrost poparcia dla sił skrajnych lewicowych i prawicowych, wzmocnienie w socjaldemokracji (SPD) bardziej pro-rosyjskich polityków oraz utratę stanowisko kanclerza przez Angelę Merkel. Możliwości oddziaływania Rosji na sytuację polityczną w Niemczech są obecnie raczej ograniczone, gdyż kanclerzem Niemiec jest Angela Merkel reprezentująca krytyczne stanowisko wobec polityki zagranicznej i wewnętrznej prezydenta Putina. Merkel, pomimo osłabnięcia poparcia w sondażach, pozostaje najbardziej wpływowym politykiem w Niemczech. Podobna jest sytuacja CDU. Jej popularność zmniejszyła się o mniej więcej 8% w porównaniu z wyborami w 2013 r. Jednak, pozostaje ona najsilniejszą partią w kraju (razem z CSU zdecydowanie mniejszym partnerem). W ramach CDU frakcja prorosyjska jest słaba. Niekorzystnym zjawiskiem z perspektywy Rosji jest wzrost poparcia dla Zielonych jednoznacznie krytycznego ugrupowania wobec reżimu Putina. Poparcie dla nich w latach 2014-2015 wzrosło blisko dwukrotnie do poziomu 13-15% w porównaniu z wyborami w 2013 r. (8%). Kolejnym problemem Rosji jest mocna pozycja w ramach SPD Franka Steinmaiera ministra spraw zagranicznych bardziej krytycznego wobec Rosji niż szef partii Sigmar Gabriel. Steinmaier cieszy się zdecydowanie większym poparciem społecznym niż Sigmar Gabriel lider SPD. Ten ostatni odwiedził Rosję w październiku 2015 r. i spotkał się z prezydentem Putinem. Z drugiej strony Rosja może liczyć na zdecydowane poparcie skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), której poparcie w sondażach wynosi obecnie ponad 13% i wzrosło o więcej niż 8% od wyborów parlamentarnych w 2013 r. Postawę prorosyjską zajmuje także skrajnie lewicowa Die Linke, której poparcie nie przekracza w sondażach 10%. Die Linke jest jednak ugrupowaniem stopniowo wchodzącym w koalicje na poziomie landów i miast z partiami głównego nurtu, co może wpływać na osłabnięcie jej rusofili. Kreml może liczyć także na Horsta Seehofera lidera bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społeczna (CSU), mniejszego partnera CDU. W lutym 2015 r. odwiedził on Rosję i został przyjęty na „audiencji” u prezydenta Putina. Jednak, Seehofer cieszy się ograniczonym poparciem w skali całych Niemiec.

Społeczeństwo
Agresja Rosji na Ukrainę była bardzo poważnym ciosem w wizerunek Federacji Rosyjskiej w społeczeństwie niemieckim. Pomimo masowej rosyjskiej propagandy zdecydowana większość Niemców uznała, że to Rosja i prorosyjscy separatyści są głównymi odpowiedzialnymi za wybuch wojny. Według badań regularnie prowadzonych przez Infratest dimap dla ARD w ramach projektu Deutschlandtrend poziom zaufania Niemców do Rosji dochodzący do 40% w 2009 r. skurczył się do 14% w połowie 2014 r. Jednak, wojna w Syrii spowodowała, że nieco wzrosło zaufanie do Rosji jako potencjalnego sojusznika w walce z Państwem Islamskim na początku 2016 r. (około 25%) Jednak, nadal zdecydowana większość Niemców około 70% deklaruje brak zaufania wobec Rosji. Dla porównania olbrzymia większość Niemców ufa Francji i Wielkiej Brytanii. Co ważniejsze, pomimo rosyjskiej propagandy zdecydowanie wzrosło zaufanie Niemców do USA ( z mniej niż 40% na początku 2014 r. do blisko 60% obecnie). Niestety zaufanie Niemców do Ukrainy jest na niższym poziomie niż wobec Rosji. Także sympatia Niemców wobec Rosji zdecydowanie się zmniejszyła. Według badań amerykańskiego ośrodka Pew Research Centre wiosną 2015 r. pozytywny stosunek do Rosji miała ponad jedna czwarta Niemców. Pięć lat wcześniej było ich ponad dwa razy więcej. Eskalacja agresji rosyjskiej na Ukrainę i ostatecznie zestrzelenie przez siły rosyjskie samolotu malezyjskiego spowodowały, że wzrosła zdecydowanie akceptacja Niemców dla nałożenia sankcji na Rosję. Obecnie według badań przeprowadzonych wiosną 2016 r. przez Fundację Bertelsmana i polski Instytut Spraw Publicznych ponad 60% Niemców jest za utrzymaniem lub w mniejszym stopniu ich zaostrzeniem, natomiast niewiele więcej niż 25% jest za ich zniesieniem. Z drugiej strony wojna w Syrii sprawiła, że wielu Niemców postrzega jako konieczność ułożenie relacji z Rosją. W efekcie jeśli warunkiem współpracy z Rosją w Syrii byłoby zniesienie sankcji na Rosję wówczas za takim rozwiązaniem – według badań Deutschlandtrend- opowiada się ponad 40% Niemców.

Z perspektywy Rosji korzystnym zjawiskiem jest zachowanie przez Niemców „tradycyjnego” pacyfistycznego nastawienia do kwestii bezpieczeństwa także w przypadku Ukrainy oraz krajów wschodniej flanki NATO. W badaniu Pew Research Centre z wiosny 2015 r. ponad trzy-czwarte Niemców było przekonanych, że NATO nie powinno dostarczać broni Ukrainie. Blisko 20% było odmiennego zdania. Niemal 60% Niemców sprzeciwiało się członkostwu Ukrainy w NATO. Taki sam procent miał negatywny stosunek do zaangażowania Bundeswehry w obronę krajów członkowskich NATO w przypadku ewentualnego ataku Rosji. Większość Niemców nie popiera także większej stałej obecności NATO w krajach wschodniej flanki. Większość z tych badań została przeprowadzona także w innych krajach Europy Zachodniej. Na tle tych społeczeństw Niemcy wypadli jako najbardziej negatywnie nastawieni do wsparcie Ukrainy w wymiarze bezpieczeństwa. Z drugiej strony postawa Niemców nie różniła się zdecydowanie od innych badanych społeczeństw (szczególnie podobne stanowisko prezentowali Włosi oraz w dalszej kolejności Francuzi).

Badania opinii publicznej pokazują jednak, że w ramach społeczeństwa niemieckiego przetrwała dość istotna mniejszość sympatyzująca z Rosją (25-30%). Moskwa może liczyć na określone segmenty w ramach społeczeństwa niemieckiego. Po pierwsze sympatia wobec niej jest znacznie silniejsza wśród mieszkańców NRD oraz osób pochodzących z tej części Niemiec, które przeniosły się do zachodniej części kraju. W ramach tego elektoratu jest wyraźnie większe poparcie niż w skali całego kraju dla najbardziej pro-rosyjskich partii Die Linke i AfD. Wystarczy przypomnieć, że w wyborach do landtagu Saksonii-Anhalt AfD zdobyła blisko 25% głosów, zaś die Linke ponad 15% (choć w porównaniu z poprzednimi wyborami poparcie tej partii spadło o aż 7%).

Niemcy pochodzący z byłego ZSRR oraz Rosjanie mieszkający w Niemczech stanowią kolejną grupą społeczną wśród której Rosja posiada istotne wpływy. W Niemczech mieszka około 2,5 miliona pochodzących z byłego ZSRR ( blisko pół miliona posiada obywatelstwa krajów byłego ZSRR, przede wszystkim Rosji). Zdecydowana większość z nich stanowią osoby pochodzenia niemieckiego. Dla wielu z Niemców z byłego ZSRR rosyjskie media są głównym źródłem informacji. Wyniki wyborów, które odbyły się w trzech landach (Badenia Wirtembergia, Nadrenia Palatynat, Saksonia Anhalt) przeprowadzonych w marcu 2016 r. oraz wyborów lokalnych w Hesji, pokazują, że Alternatywa dla Niemiec (AfD) Niemcy pochodzący z byłego ZSRR są wyraźnie nadreprezentowani w ramach elektoratu tej partii. Przejawem wykorzystania przez Rosję tej grupy do prowokowania napięć wewnętrznych w Niemczech była spreparowana w styczniu 2016 r. przed media rosyjskie afera rzekomego gwałtu zbiorowego dokonanego przez uchodźców z Bliskiego Wschodu na nastolatce pochodzącej z rodziny niemiecko-rosyjskiej. Histeria wywołana przez media rosyjskie doprowadziła do demonstracji przeciwko „przemocy seksualnej” muzułmanów, w której wzięło kilka tysięcy osób. Zaniepokojenie gwałtem oficjalnie wyraził Sergiej Ławrow minister spraw zagranicznych Rosji. Z drugiej strony kontakty między społeczeństwami niemieckimi i rosyjskimi znacznie osłabły w ostatnich latach. W 2013 r. do Niemiec przyjechało ponad milion obywateli Rosji. W 2015 r. było ich mniej niż 700 tys.

Konkluzja i prognoza
Biorąc pod uwagę pogłębiający się zamordyzm reżimu Putina i trwały ekonomiczny kryzys w Rosji prawdopodobieństwo wyraźnej poprawy relacji niemiecko-rosyjskich jest nieduża. Można spodziewać się dalszego słabnięcia współpracy ekonomicznej między oboma krajami. Według prognoz Międzynarodowego Funduszu IMF gospodarka Rosji skurczy się o blisko 2% w 2016 r. Natomiast w latach 2017-2018 wzrost Rosji ma być bardzo słaby (0,8 -1 %). Niestabilność gospodarki rosyjskiej powoduje, że nawet te prognozy mogą okazać się zbyt optymistyczne. Rosnąca współpraca polityczna między Rosją i Chinami przełoży się także na umocnienie pozycji tych ostatnich w ramach gospodarki rosyjskiej kosztem Niemiec. Z drugiej strony współpraca energetyczna między Niemcami i Rosją może ulec istotnej intensyfikacji w przypadku realizacji projektu Nord Stream 2, który zakłada budowę dwóch nowych nitek gazociągu biegnącego z Rosji do Niemiec po dnie Morza Bałtyckiego. Umowę o powołaniu spółki do realizacji tej inwestycji Gazprom podpisał we wrześniu 2015 r. z niemieckimi koncernami BASF i E.ON, austriackim OMV, francuskim Engie i brytyjsko-holenderskim Shell. W spółce Gazprom ma 50 procent akcji, a partnerzy po 10 procent. Realizacja Nord Stream 2 oznaczałaby podwojenie możliwości przesyłowych gazu do poziomu 110 mld m sześc. gazu rocznie, co stanowi ponad dwie trzecie całości dostaw rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej. Jego realizacja oznaczałaby zmniejszenie szans na dywersyfikację dostaw gazu do UE, ale jednocześnie umocniłaby pozycję Niemiec jako kluczowego energetycznego hubu dla całej Unii. Natomiast Kreml uniezależniłby się od tranzytu gazu przez Ukrainę. Jednak, relacje energetyczne niemiecko-rosyjskie stałyby się bardziej asymetryczne, ponieważ Niemcy w przypadku zakręcenia kurka przez Gazprom będą posiadały alternatywne źródła dostaw, natomiast dla Rosji UE pozostanie kluczowym odbiorcą. Według Gazpromu budowa Nord Stream 2 miałaby rozpocząć się na początku 2018 r. ma być gotowy pod koniec 2019 roku. Projekt wywołuje sprzeciw krajów Europy Środkowej oraz wzbudza poważne zastrzeżenia Komisji Europejskiej w sprawie jego zgodności z prawodawstwem unijnym. Projekt jest wspierany przez rząd niemiecki, szczególnie socjaldemokratów, zaś w mniejszym stopniu chrześcijańskich demokratów w szeregach których występuje znacząca opozycja wobec niego.

Pomimo kryzysu w relacjach bilateralnych i utraty zaufania i sympatii wielu Niemców Kreml zachował pewne narzędzia wpływu na sytuację wewnętrzną Niemiec, w których jesienią 2017 r. odbędą się wybory parlamentarne. Zdecydowanie najgorszym scenariuszem dla Rosji jest powstanie po wyborach koalicji CDU-Zieloni. Oczywiście, Rosja nie jest w stanie doprowadzić do przejęcia władzy przez jednoznacznie pro-rosyjskie skrajne ugrupowania, jednak wzmacniając je (propagandowo i finansowo w sposób niejawny) oraz polityków sympatyzujących z nią w partiach głównego nurtu może osłabić spójność sceny politycznej niemieckiej czyniąc Niemcy krajem trudnym do rządzenia. Ewentualny upadek Merkel sam w sobie nie rozwiąże rosyjskiego problemu z CDU, ponieważ jej następca będzie zajmował zbliżone do niej stanowisko lub będzie nawet bardziej pryncypialny (np. Wolfgang Schauble. Zdolności Rosji do oddziaływania na Niemcy będą zależały także od okoliczności zewnętrznych. Wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA, poważny kryzys w UE wywołany przez kolejną falę uchodźców, zwycięstwo prorosyjskich populistów i nacjonalistów w niektórych krajach UE, wyjście Wielkiej Brytanii z Unii czy też Grecji ze strefy euro stanowiłyby bardzo poważne wyzwania dla Niemiec i ograniczałyby ich pole manewru w relacjach z Moskwą. Dlatego Rosja już dzisiaj w wymiarze propagandowym (wsparcie dla określonych środowisk politycznych, aktywność w internecie i mediach), finansowym (np. kredyty na korzystnych warunkach dla francuskiego Frontu Narodowego), a nawet militarnym (naloty na cywilów w Syrii, aby wywołać ich ucieczkę do Turcji i następnie do UE) działa na rzecz realizacji tych negatywnych scenariuszy.

Adam Balcer
© 2016 Fundacja "Krzyżowa" dla Porozumienia Europejskiego.